Cmentarz tatarski w Studziankach

Mizar – cmentarz tatarski w Studziance z XVII wieku

Na przełomie zimy i jesieni pomieszkiwałem na wschodzie Polski, prawie przy samej granicy z Białorusią. Tam czas jakby się trochę zatrzymał. Widać naleciałości zza wschodniej granicy. I nie dziwmy się temu. Spora część mieszkających tam osób rodzinnie powiązana jest z naszymi sąsiadami. Szybko zauważymy, a raczej usłyszymy, iż część ludności posługuje się wschodnio brzmiącym językiem, który nazywają słowiańskim. Jest to teren zróżnicowany kulturowo i architektonicznie. Wśród tego miksu znalazły się też akcenty praktycznie u nas odmienne i niespotykane. Głównie historyczne. Mowa tutaj o osadnictwie tatarskim.

Tego dnia gdybym wiedział, że pogoda postanowi poddać mnie próbie, to nie wystawiłbym czubka nosa za drzwi 🙂 A było tak. Miałem dzień wolny, zaś kolega jechał do pracy do Łomaz. Jako, że jeszcze w tej miejscowości nie byłem, zabrałem się razem z nim. Zamiast siedzieć na kwaterze, wolałem poznawać nowe lokalizacje. Jechałem w ciemno, nie wiedziałem czy jest tam coś interesującego. Szukając informacji o tym miejscu, głównie podpytywałem ludzi i dowiedziałem się, że niedaleko jest bardzo stary cmentarz. Cmentarzem tym okazał się mizar tatarski. A że nigdy takiego nie widziałem, uwierzyłem w słowo „niedaleko”, że w miejscowości Studzianka takowy się znajduje. Pogoda była nie najgorsza, co prawda szary i pochmurny dzień, lecz znośny, więc postanowiłem się tam przejść.

W drogę

Spacerek okazał się „troszkę dalej”, bo raptem 7km w jedną stronę. Na dodatek po paru kilometrach z buta zaczęło lać! Bliżej miałem jednak do punktu docelowego, niżbym miał wracać. Więc udając, że deszcz jest moim wymysłem, poszedłem dalej. Trasa nie należała do urokliwych, a urozmaicenie w postaci wody z nieba raczej powodowała naburmuszenie. Powiedziałbym, iż była to ścieżka edukacyjna. Co rusz napotykałem tabliczki informacyjne, co w danym miejscu było lub, co się wydarzyło.

Tabliczka Głuch

Meczecisko

Dzięki temu poznałem historię tych terenów i to z okresu XVII wieku, czyli czasów Sobieskiego. Niewiele zostało namacalnego po tamtych latach. Jedną z pozostałości, które przetrwały do dzisiaj, jest właśnie miejsce pochówku Tatarów. Z historii wiemy, że Sobieski wojował z Tatarami i dziwną dla mnie była informacja o nadaniu im ziemi przez niego samego. A jednak. Okazało się, że Jan III Sobieski w zamian za pomoc w obronie Polski oraz za zaległy żołd nadał im ziemie.

Mizar znajduje się trochę na uboczu pod laskiem. Z asfaltowej drogi jest niewidoczny. Aby tam dotrzeć, trzeba skręcić w polną dróżkę, która doprowadzi nas pod samo ogrodzenie.

Droga do cmentarza tatarskiego
Droga do cmentarza tatarskiego

Na znajdującej się przy wejściu tabliczce widzimy: „mizar – cmentarz tatarski został założony po osadzeniu Tatarów przez Jana III Sobieskiego. W 1649 roku król polski nadał ziemię w Studziance Samuelowi Romanowskiemu i jego żonie Reginie z Kieńskich.” Najstarszy grób pochodzi z I połowy XVIII wieku, a ostatni pochówek był w czasie II wojny światowej.

Przyglądając się obeliskom, nietrudno zauważyć wyryte na nich napisy w języku polskim wraz z niezrozumiałymi dla mnie szlaczkami przypominającymi pismo arabskie oraz symbol półksiężyca z gwiazdą.

Kamień nagrobkowy z mizaru w Studziance - szlaczki
Kamień nagrobkowy z mizaru w Studziance – szlaczki
mizar - cmentarz tatarski. Kamień nagrobkowy w Studziankach
Kamień nagrobkowy z mizaru w Studziankach

Zapraszam do małej galerii: http://foto.fnk.pl/index.php?/category/20-cmentarz_tatarski_mizar

—–
Tekst: Piechur, Korekta: Kasandra